piątek, 2 sierpnia 2013

Warzywno-ozdobny ogródek na balkonie

Na balkonie uprawiam różne rośliny. Warunki świetlne mają świetne, gdyż wystawa balkonu jest południowo-zachodnia. Jednak balkon bardzo się nagrzewa, więc muszę ciągle podlewać rośliny, które po wyssaniu ostatnich kropel wody z ziemi, natychmiast więdną. Trochę osłaniam balkon w czasie upałów, bo inaczej rośliny byłyby poparzone. Już widzę, że ciężko będzie wyhodować pomidory, jeśli takie temperatury się utrzymają. Zdarzają się też silne wiatry, które przewracają i zaginają rośliny. Mimo tych trudności, na balkonie mam zielono, z czego cieszą się także wieczorami moje koty, z lubością wdychające zapachy zieleni :)

A tak wygląda mój balkon dzisiaj (02.08.2013):



Widok ogólny na balkonowy ogródek. Po lewej widać figę jadalną, w lewym rogu balkonu rosną pomidory w skrzynce, obok pnie się tunbergia (widać pierwszy pomarańczowy kwiat), następnie tytoń ozdobny (narcyzowy, jeszcze nie kwitnie), z przodu dynie ambar, znów skrzynka z pomidorami oraz bakłażan o białych owocach (jeszcze nawet nie zakwitł).


Dwie dynie odmiany Ambar w doniczkach. Późno je wysiałam, 1 lipca. Planuję jeszcze je wysadzić na działce, jednak na razie nie chcę z powodu morderczych upałów. Dynie podlewam obficie i zasilam biohumusem. Rosną bardzo szybko. Za dyniami są pomidory w skrzynce.

Dynia Ambar z bliska. Widać malutkie pączki męskich kwiatów.

 
  Tunbergia oskrzydlona (Thunbergia alata) - pierwszy kwiat w tym roku.

Tunbergia, a po prawej fragment doniczki z tytoniem.


Kwiaty pomidora samokończącego odmiany Malinowy Rodeo. Jak na razie owoców brak.

 Oberżynka (bakłażan) odmiany Golden Eggs. Może doczekam się białych owoców w kształcie jaj.

Fasolnik chiński (Vigna unguiculata) o bardzo długich strąkach. W zeszłym roku miałam go w ogródku.

Z drugiej strony balkonu mam mini szklarnię z półkami. Jest to bardzo wygodne rozwiązanie na małym balkonie. Na wiosnę w szklarni można hodować rozsady warzyw i kwiatów.

Dolna półka szklarni. Uprawiam tu różne rośliny z nasion, na które nie mają apetytu moje koty :) Mam tu małe kufliki, paulownie, poziomki (donice z tyłu), rozsadę orlików Mc Kana's.

 Paulownia puszysta z nasion.

 Na środkowej półce rosną sobie tegoroczne goji z nasion (Kolcowój pospolity, k. szkarłatny Lycium barbarum)
Oraz mimozy (czułek Mimosa) wyhodowane z nasion.

Na górnej półce szklarenki uprawiam ogórki melonowe (ogórki armeńskie Cucumis melo var. flexuosus) w doniczce. Jeszcze nie zakwitły, ponieważ wysiałam je też dość późno. To właściwie taki eksperyment balkonowy :)

Na górnej półce trzymam też trawę cytrynową wyhodowaną z nasion (z lewej) oraz ryż (z prawej). Muszę je trzymać wysoko, gdyż moje koteczki natychmiast się na te rośliny rzucają, kiedy maja do nich dostęp. Co znakomicie obrazuje fotografia ;) Tylko na chwilę zdjęłam doniczki do zdjęcia. Śnieżka wcina trawę cytrynową (wysiana w tym roku)

4 komentarze:

Janiu Rot pisze...

Fajnie to wygląda jak ładnie wszystko rośnie na balkonie, jak mieszkaliśmy w mieście to też cieszyło nas jak coś kwitło na balkonie, teraz mamy spory ogród i sporo kwiatów,ale widzę że też masz cesarskie drzewko szczęścia czyli pałlownie omszoną wysianą z nasionek u mnie wreszcie z kilku torebek nasion wzeszło 19 roślin ale ile przetrwa do przyszłego roku to nie wiem.Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli

Thilien pisze...

Moje paulownie miały bardzo dobrą zdolność kiełkowania, prawie wszystkie wzeszły. Rosną ładnie i szybko. Prawdopodobnie będę je zimować w domu, obawiam się, że takie małe roślinki nie przetrwają mrozu na zewnątrz. Może część wysadzę do ogrodu dla eksperymentu.

polerowanie plexi pisze...

ślicznie ! :)

Monika Węgrzyn pisze...

Uwielbiam takie blogi. U mnie powiodła się hodowla kiełków hodowla kiełków. Podpowiem, że Obi podejmuje tę tematykę w swoich artykułach. To dużo pomaga, jeżeli jest się nowicjuszem.