czwartek, 9 kwietnia 2009

Kasztan jadalny (Castanea sativa). Uprawa i pieczenie kasztanów



Kasztan jadalny (Castanea sativa, ang. chestnut, franc. marron, chataigne) czasem można spotkać w Polsce, zwykle w ogrodach botanicznych. Jednak w naszych warunkach łatwo przemarzają.

Kasztan jadalny należy do rodziny bukowatych (Fagaceae) i pochodzi z Azji Mniejszej oraz Kaukazu. Najwięcej kasztanów uprawia się we Francji, Włoszech i Hiszpanii.
Jest okazałym drzewem i może żyć setki lat.



W krajach o intensywnej uprawie kasztanów niegdyś organizowano zbiorowe zbiory owoców, a dzieci nie chodziły w tym czasie do szkoły :) Coś jak nasze wykopki ziemniaków tylko ważniejsze rangą ;)



Odmiana Marron jest najszlachetniejszą z odmian kasztanów jadalnych. Jednak ich plony są niskie, co powoduje, że są towarem luksusowym. W kolczastej osłonie znajduje się jeden duży owoc. Marrony zawsze rozmnaża się wegetatywnie. Inną odmianę - Châtaigne często rozmnaża się z nasion, których jest 2-4 sztuki w osłonie nasiennej.



Odmiana Châtaigne



Już od jakiegoś czasu w polskich sklepach można kupić kasztany jadalne na wagę - po kilkanaście złotych za kg.
Piekłam kilka razy kasztany i bardzo za nimi przepadam.

Pieczenie kasztanów jadalnych

Kasztany najlepiej piecze się w piekarniku.
Należy je przekłuć, aby nie wybuchły w piekarniku, brudząc wszystko naokoło. Jednak profesjonalni sprzedawcy zazwyczaj zostawiają jeden nieprzekłuty kasztan, aby wybuchł - wtedy wiadomo, że są upieczone. Piecze się je w około 200°C przez 20-30 minut. Warto spróbować jednego, aby sprawdzić czy jest gotowy, zanim wyjmiemy wszystkie. Kasztany należy obierać z twardej skorupki i zjadać miękki, słodki, mączysty środek.
Smacznego!



Hodowla kasztanów

Kasztany do wysiewu należy namoczyć w letniej wodzie przez 1-2 dni.

Kasztany muszą przejść stratyfikację (substytut zimy) zanim wykiełkują, dlatego należy je chłodzić przez jakiś czas .
Najlepiej umieścić je w woreczku z wilgotnym mchem torfowcem - może być również nienawożony mokry torf. Woreczek należy nadmuchać, szczelnie zamknąć i umieścić w lodówce na około 6-8 tygodni w temperaturze 4-6°C. W tym czasie kasztany przechodzą stratyfikację - okres spoczynku w chłodnym miejscu, niezbędny do pobudzenia nasion do kiełkowania.

Po 6 tygodniach sprawdzamy, czy pojawiły się kiełki, nie wyjmując z woreczka. Czekamy aż kiełki urosną, dalej przechowując w lodówce.

Sadzimy kasztany po 1 sztuce na doniczkę, umieszczamy w niej drenaż, granulowaną glinę oraz piasek. Podlewamy podłoże w miarę wysychania.

Kasztan jadalny można także rozmnożyć wegetatywnie poprzez ukorzenienie zdrewniałej gałązki. Poleciłabym w tym celu użycie ukorzeniacza do roślin zdrewniałych.

Kasztany można uprawiać w ogrodzie w Polsce, jednak musi być to osłonięte miejsce. Jak wspomniałam wcześniej, rośliny są wrażliwe na mróz.
Owoce mogą nawet dojrzeć, jeśli lato i jesień będą długie i ciepłe.

Powodzenia w uprawie!

15 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Ciekawe stwierdzenie, że w Polsce występują głównie w ogrodach botanicznych. W mojej bardzo małej miejscowości ok 300 mieszkańców :) w parku rosną 3 duże kasztanowce jadalne. NIe każdy zawsze owocuje, ale są pyszne :):)

Anonimowy pisze...

Jezeli rosna kasztanowce, to nie mozesz miec kasztanow jadalnych, chyba ze w malych miejscowosiach jedza co popadnie. KASZTANOWCE nie rodza orzechow kasztana jadalnego.
Text jest rzeczowy, wystarczy czytac ze zrozumieniem. Smacznego.

Thilien pisze...

Oczywiście nie jest regułą, że kasztany rosną tylko w ogrodach botanicznych. Jednak ja najczęściej tam je spotykam.

Anonimowy pisze...

ByczekWitam wszystkich miłośników Kasztana jadalnego.Mieszkam w Libiążu ,niedaleko Krakowa.W swoim ogrodzie mam kasztana jadalnego.Ma ok.10 lat.Od 4 lat kwitnie i owocuje.Mam swoje kasztany,są pyszne.10 sztuk owoców z roku 2010 postanowiłem rozmnożyć.Postąpiłem tak jak w w opisie o Kasztanie jadalnym w Zielonej Chacie.W lodówce mam już wykiełkowane owoce kasztana.Teraz pozostaną jeszcze ok.2 tygodni ,a potem posadzę je do doniczek.Będę je przetrzymywał narazie w domu .na wiosnę doniczki zakopię w ziemię żeby sobie rosły.To nie prawda ,że Kasztan jadalny nie daje owoców w Polsce.Napewno nie są to tak obfite i tak duże owoce jak np.we Włoszech ,ąle są i nie muszę kupować owoców w sklepie.Jeżeli Ktoś ma ochotę to zapraszam do sprawdzenia na miejscu.Pozdrawiam wszystkich.Adam.

Anonimowy pisze...

Niech mi ktoś prześle 4 owocki polskiego kasztana jadalnego celem wyhodowania sadzonek które poradzą sobie w naszym klimacie ...Proszę....mój adres: calypsos@interia.pl

Thilien pisze...

Świeże owoce kasztana jadalnego dojrzeją dopiero jesienią (o ile w ogóle). Można też ukorzenić gałązkę, tylko trzeba najpierw znaleźć drzewo :)

Anonimowy pisze...

Ja mam już 16 letnie drzewo które sypie kasztanami ale owoce w środku to puste skorupki

Anonimowy pisze...

Chciałbym spytać kiedy można zbierać te kasztany (czyli kiedy będą dojrzałe) i jak można rozpoznać czy są już dobre, bo nie wiem jak smakują, gdyż nigdy ich nie jadłem. I czy na surowo też można je jeść. Mój e-mail kozita3@wp.pl. Z góry dzięki za odpowiedź.

Anonimowy pisze...

Witam. Chętnie nawiążę współpracę w zakresie sadzenia i hodowli kasztanów jadalnych wzdłuż Bobru na terenie Jeleniej Góry. Proszę pisać na adres dluga1111@wp.pl

Anonimowy pisze...

Witam ja posiadam gaj(około 30 drzew) Kasztanów Jadalnych mają po 11-12 lat i już od 4 lat mam owoce z roku na rok coraz więcej. Oraz problem z suchymi liściami. Zastanawiam się czy gdzieś w Polsce skupują np liście . Bo czytałem że mają takie same właściwości lecznicze jak kasztanowiec.
Jeśli ktoś ma jakieś info w tym temacie proszę o kontakt 4153@wp.pl w tytule kasztan jadalny

Anonimowy pisze...

Jestem drwalem pracuje koło Łagowa Lubuskiego , na moim leśnictwie rośnie blisko 50 dorodnych drzew które owocują . Właśnie zaczął się na nie sezon

Domator pisze...

Witam. Ja mieszkam w Gubinie, w LUBUSKIM. W ogrodzie mam kasztana jadalnego który kiedy w końcu sie zakorzenił to owocuje jak szalony :D
Owoce pyszne, co roku jest ich kilogramy!! właśnie dojrzały i same wypadają wręcz z łupinek. Dziki masowo migrują na mój ogród gdyż uwielbiają słodkie kasztany,nie dziwie sie :P
Okaz który mam,wyhodowany przez mojego dziadka idealnie rozmnaża się z owoców-nasion.
Z racji tego że drzewo jest czułe na mrozy to w młodym wieku może paść po przymrozkach...
Polecam kasztany pieczone, na słono i na słodko w miodzie-karmelu i do ciast.
Kasztany są idealne jeżeli ktoś stosuje dietę bezglutenową! są bezalergenne!

Anonimowy pisze...

Rozumiem ze mozna je wychodowac samemu.Dzis sprobowalem po raz pierwszy w zyciu i to surowego kasztana .Sa pyszne ,moim zdaniem o.wiele lepsze niz orzechy.Mam pytanie o sposob rozmnozenia poprzez wlozenie jednego w woreczku z powietrzem do lodowki.Czy trzeba dac mu troszke wody?A drugie czy mozna zerwac galazke i sprobowac ukorzenic.Czy to jest realne?Czy trzeba zerwana galazke dac do wody i czekac az wypusci korzen?Prosze o odpowiedz.

Nef pisze...

To będzie druga zima mojego kasztanowca na działce;) Do owoców jeszcze sporo, pocieszam się kupowanymi w sklepie na które właśnie mamy szczyt sezonu;)
Kupuję i piekę.
Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Witam Adama z Libiąża, jestem także z Libiąża i chciałbym zobaczyć Twoje drzewo :) jak możemy się skontaktować? roman.bochenek@wp.pl