środa, 15 czerwca 2011

Figowiec (figa) w ogrodzie w polskim klimacie

Wyhodowana z nasion figa jadalna - Ficus carica (figowiec pospolity, drzewo figowe, figa pospolita) dobrze sobie radzi w polskich warunkach klimatycznych. Przetrwała już drugą zimę. Za każdym razem odradza się prawie od nowa, gdyż górne gałązki przemarzają.

Tak rósł figowiec w zeszłym roku:





Zamieszczę też tegoroczne fotografie, ale najpierw muszę je zrobić ;)

poniedziałek, 16 maja 2011

Rosiczki (Drosera capensis) z nasion. Dalszy wzrost

Rosiczki przylądkowe (Drosera capensis) z nasion już trochę podrosły. Co prawda nadal ich rozmiar trzeba podawać w milimetrach, ale mają już całkiem rozwinięte liście pułapkowe z malowniczymi czerwonymi włoskami zakończonymi "rosą". Wykiełkowało ich całkiem sporo, w doniczce o średnicy 11 cm jest ich nawet kilkadziesiąt. Tak wyglądają miesiąc od ostatnich zdjęć czyli mają właśnie około miesiąca:



czwartek, 21 kwietnia 2011

Wschodzące Adenium obesum (róża pustyni)

Pierwsze Adenium obesum - róża pustyni wzeszło po 11 dniach od siewu (wysiałam 19.03.11). Pozostałym kiełkowanie zajęło więcej czasu. W sumie wykiełkowały 4 roślinki, ale ta pierwsza obecnie wygląda najlepiej. Różę pustyni wysiałam do specjalnej ziemi przeznaczonej do wysiewu nasion. Takie podłoże zawiera mało składników odżywczych (nawozów), które mogłyby uszkodzić delikatny system korzeniowy młodych siewek. Można użyć także podłoża do wysiewu nasion tropikalnych.

Nasiona Adenium można kupić tutaj: Adenium arabskie - Adenium obesum

Moje pierwsze Adenium obesum z nasion (zdjęcie można powiększyć):

środa, 20 kwietnia 2011

Lithopsy (żywe kamienie) z nasion. Wysiew


Nasiona lithopsów wysiałam 01.04.11 do słoików z wyprażonym w piekarniku podłożem (piasek + odkwaszony torf 1:2). Nasionka żywych kamieni są bardzo drobne, dlatego trzeba być skupionym podczas wysiewu. Nasiona należy delikatnie wgnieść w ziemię, nie przysypywać. Pierwsze wschody nastąpiły już po 3ech dniach (tak samo jak Hoodia). Młode żywe kamienie od razu wyglądają jak miniatury dorosłych.
Zaobserwowałam, że niektóre rośliny przewracają się, dlatego otworzyłam słoik, aby zmniejszyć wilgotność. Nie jestem pewna czy dopadła je zgorzel siewek czy może są mało stabilne, ponieważ jeszcze się dobrze nie zakorzeniły. Zobaczymy czy przetrwają.

Tak wyglądały moje mini żywe kamienie po 2óch tygodniach od siewu (15.04.11):





Nasiona lithopsów: Zestaw Żywe Kamienie

piątek, 15 kwietnia 2011

Kiełkowanie rosiczki Drosera capensis

Rosiczka przylądkowa Drosera capensis var. Typical (odmiana typowa o czerwonym zabarwieniu włosków gruczołowych) zaczęła kiełkować dokładnie po 14 dniach od wysiania. Nasiona posiałam do kwaśnego torfu bez dodatków, podlewanego od spodka, aby był bardzo wilgotny, wręcz mokry. Przez kilka dni doniczka była przykryta woreczkiem foliowym w celu utrzymania wilgotności i w miarę wysokiej temperatury. Codziennie zdejmowałam woreczek aby podłoże wietrzyło się i nie zapleśniało.

Wschodzące roślinki są mikroskopijnej wielkości, mają może z 0,5 mm, albo mniej. Po kilku próbach udało mi się zrobić w miarę ostre zdjęcia. Na razie rosiczki mają tylko 2 liścienie. Czekam aż wyrosną im pierwsze włoski gruczołowe z "rosą".

Zdjęcia rosiczki przylądkowej (15.04.2011):





Hoodia gordoni - kiełkowanie

Hoodia gordonii jest sukulentem słynącym ostatnimi czasy z odchudzających właściwości. Z ciekawości sprawdziłam, co to za właściwości. Otóż Hoodia była w dawnych czasach używana jako roślina hamująca apetyt podczas długich wypraw na polowania na pustyni Kalahari. Teraz mamy trochę inne czasy - apetytu nie hamuje się z braku jedzenia tylko z powodu jego nadmiaru.

Tak Hoodia gordonii wygląda w naturze. Ten dziwny twór wyrastający z łodygi to owoc:

Hoodia gordonii Frucht P1010402

fot. Winfried Bruenken (Amrum)

Z 4 nasion, wysianych w sterylnym podłożu (które sporządziłam też do kaktusów i Lithopsów), w zamkniętym słoiku wykiełkowały 2 roślinki. Prawdopodobnie na nasionach znajdowały się zarodniki grzybów, gdyż mimo sterylizacji podłoże zaczęło pleśnieć. Musiałam otworzyć słoik, aby zmniejszyć wilgotność sprzyjającą grzybom. Kiełkowanie nastąpiło bardzo szybko, bo w ciągu 3 dni! Byłam zaskoczona kiedy po tak krótkim czasie zauważyłam wschodzące rośliny.

Oto i moje Hoodie gordonii:



O dalszym rozwoju Hoodii możecie poczytać u mnie tutaj: Hoodia gordonii uprawiana z nasion

piątek, 8 kwietnia 2011

Nowe rosiczki z kultur in vitro

Kupiłam ostatnio rośliny owadożerne wyhodowane metodą kultur in vitro (kultur tkankowych). Są to Drosera peltata - rosiczka tarczowata oraz muchołówka Dingley red giant. Roślinki są obecnie bardzo małe i dochodzą do siebie po przesyłce (dziś je dostałam). Muszą się jeszcze zaaklimatyzować w nowym podłożu.

Dziś również zauważyłam pierwsze wschody rosiczek przylądkowych Drosera capensis, które wysiałam dokładnie 2 tygodnie temu (25.03.2011). Kiełkujące siewki są tak mikroskopijnej wielkości, że dojrzałam je po długim wpatrywaniu się w torf. Spróbuję zrobić im zdjęcie, ale nie wiem czy coś z tego wyjdzie.

Tak wyglądają nowe rosiczki D. peltata z in vitro. Są ich 2 sztuki, posadziłam w doniczce także trochę żywego mchu torfowca (Sphagnum), który trzyma wilgoć: